niedziela, 4 maja 2014

Zwierzęta

Jeśli istnieje raj dla zwierząt, to na pewno znajduje się on w Japonii…Japończycy kochają swoje zwierzaki do tego stopnia, że traktują je na równi z ludźmi. Małe i większe czworonożne pupile paradują ulicami japońskich miast wystrojone w kolorowe, markowe ubranka, szyte specjalnie dla nich. Oczywiście obroże i smycze są równie kosztowne i wyszukane, co stroje.Istnieją specjalne sklepy zoologiczne, w których można kupić wszystko dla swego pupila: począwszy od specjalistycznej karmy, przez zabawki, ubranka na każdą porę roku i wszystkie modne gadżety, które uszczęśliwią zarówno czworonoga, jak i jego pana.Wielkim zainteresowaniem cieszą się również salony SPA dla zwierząt, które oferują np. aromaterapię, masaż, czy kąpiel w gorących źródłach, aby nasze zwierzątko pozbyło się stresu… Kiedy właściciele są w pracy mogą sprawdzić co porabiają ich pupile poprzez specjalne telefony komórkowe lub przez komputer z kamerą, który monitoruje co się dzieje w domu. Natomiast po pracy mogą udać się z czworonożnym przyjacielem do specjalnej restauracji, w której mogą razem jeść przy stole, czy na zakupy w sklepie przyjaznym zwierzętom. 
________________________________________________________________

Z Japonii pochodzi wiele ras psów cieszących się niesłabnącym zainteresowaniem hodowców na całym świecie. Oto kilka z nich.
Znana rasa psów japońskich to SHIBA, które są najmniejszymi przedstawicielami grupy szpiców azjatyckich. Psy shiba wywodzą się z górzystych terenów Japonii. Wykorzystywano je głównie na polowaniach na drobną i większą zwierzynę, lecz obecnie są to psy do towarzystwa. Są bardzo lojalne i przywiązane do swoich opiekunów. Shiba potrzebują dużo ruchu, w przypadku braku odpowiedniej dawki wykazują tendencję do niszczenia przedmiotów w domu.
Ciekawą rasą psów japońskich są również CHINY JAPOŃSKIE. Chiny stały się psami salonowymi japońskiego dworu z okresu Edo. Psy te są bardzo towarzyskie oraz doskonale przystosowane do życia w mieście. Są bardzo żywiołowe, nie wymagają doświadczonego hodowcy. Jednak pomimo małego rozmiaru, są bardzo wojownicze i stają w obronie swojego opiekuna. Potrzebują mało ruchu, ale dużo kontaktu z człowiekiem. Chiny również uwielbiają wszelkie kąpiele i pływanie. Nie posiadają specyficznego psiego zapachu!




Inną znaną japońska rasą są psy TOSA należące do grupy molosów (ciężka budowa, silnie umięśnione). Tosa w przeszłości były hodowane do walk psów. Obecnie w Japonii walki psów tosa są legalne i uznawane za dziedzictwo narodowe, podlegają jednak ścisłym zasadom i nigdy nie prowadzą do śmierci jednego z psów. Psy rasy tosa trzeba wychowywać łagodnie, lecz konsekwentnie. Dla swojego opiekuna jest bardzo troskliwy i oddany, ale w obliczu zagrożenia w każdej chwili gotowy stanąć do obrony. Tosa wymagają  codziennych nieobciążających spacerów.





Jedną z popularnych ras japońskich jest AKITA, który należy do grupy szpiców azjatyckich (pierwotna budowa, słabo zmienionej przez człowieka). Psy Akita istniały w Japonii od 5000 lat i zajmowały bardzo ważne miejsce w japońskiej kulturze. W przeszłości wykorzystywane były do walk, w obecnych czasach pełnią raczej funkcje obronne, stróżujące, są psami-towarzyszami. Mimo tego akity potrzebują zdecydowanych i dominujących właścicieli. Słabo tolerują również inne zwierzęta. Zapotrzebowanie na ruch jest stosunkowo małe, wystarczy im kilkadziesiąt minut spaceru dziennie.


____________________________________________________

Japonia to kraj, który szczególnie ukochał koty. Kot Maneki Neko, przynoszący szczęście, z łapką uniesioną do góry. I kot Maru - gwiazda Youtube. Graficzny kot Hello Kitty, wszechobecny wśród młodych Japonek, na ubraniach, biżuterii, brelokach a nawet soczewkach kontaktowych. Dużą popularnością cieszą się też kocie kawiarnie, w których można napić się kawy, przegryźć ciastkiem w kształcie kotka, a wszystko w otoczeniu przypominającym salę zabaw stworzoną specjalnie ku uciesze kotów i w kocim towarzystwie. Tak, Japonia to miejsce przyjazne mruczkom.Tsunami w roku 2011, trzędzienia ziemi w Japonii. Świat obiegł film z psem ratującym swojego towarzysza. A co z kotami? Internet pełen jest zdjęć dokumentujących skutki trzęsienia ziemi: zniszczone miasta, ludzie bez dachu nad głową, ciała odnajdowane w ruinach domostw. I nieliczne zdjęcia z kotami - ratowane z ruin, przewożone wraz z ludźmi do tymczasowych ośrodków pomocy. Nie wiadomo, ile przeżyło, ale sam fakt, że niektórym się udało, jest przebłyskiem czegoś dobrego.
 Poniżej filmik, przedstawiający kobietę, która wróciła do swojego domu po trzęsieniu ziemi i tsunami, by szukać swojego kota. Przerażona skalą zniszczeń, nie spodziewała się, że jeszcze spotka swojego kociego przyjaciela.


Mimo, że kocie kawiarnie funkcjonują w Japonii już od wielu lat a moda ta rozprzestrzenia się z wolna na cały świat, dopiero od czterech lat temat takich kocich lokali stał się na tyle popularny, by przyciągnąć uwagę światowej społeczności miłośników kotów. Do kawiarni może przyjść każdy, jednak często odwiedziny wymagają rezerwacji z tygodniowym wyprzedzeniem. Najbardziej popularne cat café miewają terminarze zapełnione na wiele miesięcy w przód.W kawiarni można usiąść, napić się i zjeść wśród swobodnie poruszających się po całym lokalu kotów. Najważniejszą zasadą jest nie męczenie zwierząt, które mogłyby szybko poczuć się sfrustrowane nadmiarem zainteresowania. W większości kocich kawiarni obowiązuje zakaz  zganiania ich z siedzeń. Wiele z nich zakazuje wstępu dzieciom, które mogłyby nie uszanować spokoju kocich rezydentów.Istnieje także wiele miejsc, które nie oferują nawet napojów czy jedzenia – ich jedyną usługą jest użyczanie ogólnej atmosfery kotowatości, na co wielu klientów przystaje bez problemu. W wiecznie zabieganej Japonii taka chwila relaksu, możliwość pozbycia się stresów poprzez głaskanie miękkiego futra i słuchanie kociego mruczenia często jest na wagę złota, a co bardziej nowocześni psychologowie wręcz zalecają taką terapię swoim nadmiernie zapracowanym pacjentom.Trend kocich kawiarni zaczął się od lokalu otwartego w 1998 roku w Taipei (Taiwan).
Wieść o nim rozprzestrzeniła się, dając mu wielką popularność wśród miejscowych i turystów, a jej sukces zaowocował otwarciem pierwszej japońskiej kociej kawiarni o nazwie „Neko no jikan” w Osace w 2004. Później poszło już lawinowo – Tokio może się poszczycić ponad setką takich kocich miejsc, a liczba ta stale rośnie.
Miłość Japończyków do kotów wywodzi się już z czasów, kiedy te małe futrzaki były niezbędnym elementem wyposażenia każdej farmy ryżu – kto lepiej ochroni spichlerze przed gryzoniami? Co więcej, Japończycy wierzą, że koci ród jest niezwykle silnie powiązany z mistycznymi mocami i uważają, że koty potrafią widzieć duchy.
Nadal nie do końca możecie sobie wyobrazić taką kawiarnię? Oto filmik z jednego z tokijskich tego typu miejsc.


Nie bez znaczenia jest też fakt, że Japończycy bardzo dużo pracują i praca zawodowa jest dla nich jednym z najważniejszych aspektów życia. Wiąże się z tym ogromny wysiłek fizyczny (nie bez powodu to właśnie w Japonii istnieje słowo karoshi, które oznacza śmierć z przepracowania) oraz potężny stres. Japończycy w kontaktach z kotami starają się więc znaleźć relaks, uspokojenie i odpoczynek.

_________________________________________________________


Przejdźmy teraz do chowania zwierząt. Tak bardzo kochają zwierzęta w Japonii,że nawet odprawiają dla nich msze po śmierci,kupują specjalne miejsca w takich pomieszczeniach trudno to opisać to nie cmentarz ,lecz pomieszczenie z małymi klatkami, jak by w schronisku, tylko klatki robione z drewna i otwierane nie kratą, ale szybką. Tam w pudełkach są chowane zwierzęta i ich ulubione zabawki itp. Zanim pochowa się pupila, jest próba, żeby rodzina wiedziała, co ich czeka. Kiedy przychodzi dzień pogrzebu, można to trumny położyć ulubioną zabawkę zwierzątka (piłeczkę, kocyk itd.). W każdej chwili można odwiedzić swojego martwego pupila. 




1 komentarz:

  1. Suuper blog! Czekam na kolejny post <3 Wiele można się dowiedzieć!!

    OdpowiedzUsuń